Menü Startseite

Wolne

Okazało się, że najlepszą decyzją z początku roku był zakup terminarza bez uprzednio wpisanej daty i dni tygodnia. Na początku marca byłam nieco nader nadgorliwa i wypisałam sobie kalendarz aż do kwietnia. Nie trzeba chyba mówić, że go w ogóle nie używałam. Dzisiaj mamy już lipiec, a ja mam prawie […]

Piątek, pierwszego maja

To zadziwiające, że nawet jeśli od dwóch miesięcy nie chodzę do pracy, nadal funkcjonuję w tym rytmie wytyczonym przez pracę. Od poniedziałku do piątku, od 8 do 16, weekendy wolne. W tygodniu budzę się zazwyczaj o 6:11. Nie wiem, dlaczego, ale to jakaś magiczna godzina. Dzień w dzień 6:11. Nie […]

Co przeczytałam w tym roku

Jak się mówi, jeśli skończyłam audiobooka? Wysłuchałam książkę? Przesłucham? Przeczytałam, mimo wszystko? Była to pozycja „Sapiens. Od zwierząt do bogów“ Yuval Noah Harariego. Absolutnie polecam! Nie będę nawet próbować popełnić tutaj pseudoprofesjonalnej recenzji. Powiem tylko, że mi jako osobie, która wszystko analizuje aż do bólu, szuka powiązań a czasem także […]

Wirus a sprawa (fajno)polska

Ależ dziwne czasy nam nastały! Czasy, które wszyscy opatrują sformułowaniem – coś tam-coś tam w czasach zarazy. Czy ktoś w ogóle przeczytał tę książkę? Ja nie, ale mam zamiar. Od zawsze mam zamiar nadrobić klasyki światowej literatury. Swoją drogą to ciekawe, że tytuł tej książki jest tak znany i parafrazowany, […]

Mam taki pomysł

Może byśmy tak zaczęli rok 2020 jeszcze raz, zupełnie od początku? Wykasujemy minione dwa miesiące i wszystko, co się wydarzyło, zostawimy aktualną pogodę, dłuższe dni (o 6:15 rano robi się jasno!) i zaczniemy jeszcze raz, co? Postanowiłam sobie pierwszego stycznia, że w nadchodzącym roku nie będę nic kupować. No więc […]

Byłam wczoraj u fryzjera

Tutaj tego koło Aldi. Okazuje się, że w podczas żmudnego okresu zapuszczania z włosów z krótkich bardzo na krótkie ale za ucho też trzeba chodzić do fryzjera, bo włosy nieproporcjonalnie odrastają. Dlaczego te nad uchem nie rosną tak szybko jak na karku? Zawsze trafiam na fryzjerów, którzy ścinają grzywkę na […]

Rok 2020 oznajmiam rokiem niekupowania niczego

Tak bardzo chciałam zasiąść jeszcze wczoraj do komputera i  coś tu napisać. Przygotowywałam się do tego umysłowo dłuższy czas – zbierałam wątki, sentencje, pomysły nabierały kształtu. Chyba konsumuję za dużo mediów społecznościowych, w szczególności Instagrama – przyznaję się, mój mózg najlepiej trawi obrazki i treści o długości jednego tweeta, no […]

Lübeck i kwiaty pomarańczy, czyli co robiłam ostatnio

Tydzień, który właśnie się kończy rozpadł się na dwie części. Miniony weekend, ten nieco przedłużony spędziliśmy w Lübeck. Podążając za moim planem, jakby to powiedzieć, niezobowiązującego zwiedzania. Polega on na tym, że nie zwiedzam w pierwszej kolejności wielkich miast europejskich typu Florencja czy Lizbona, jeśli nie zwiedziłam miast parę godzin […]

Mimozami

Na obiad podano kaszę gryczaną z gulaszem i ogórkiem kiszonym. Na deser imbryczek białej herbaty, gorącej. Musiałabym się zastanowić, kiedy ostatni raz piłam gorącą herbatę. Przez całe lato i towarzyszące mu upały piłam herbatę mrożoną cold brew lub z z zamrażarki. Zaczęło padać wczoraj wieczorem i pada bez przerwy aż […]

Mia

Wstałam dziś wcześnie, przy sobocie. Specjalnie nastawiłam sobie budzik na 6, żeby sobie posiedzieć w dużym pokoju. Mniej więcej o tej godzinie, a nawet wcześniej, wpada tu wschodzące słońce. Nasz budynek leży przy głównej arterii komunikacyjnej, a słońce wlewa się do pokoju jakby bokiem. Dla takiego widoku jestem gotowa wcześniej […]